Odkąd pogoda na to pozwala, jeżdżę do pracy na rowerze. Ma to ten plus, że odczuwalnie moja kondycja się poprawiła. Spadło także spalanie benzyny w aucie – zostało ograniczone do innych wyjazdów, ewentualnie do deszczowych dni, a przy tych cenach paliwa to spora oszczędność. Spadł też mój poziom frustracji, która potrafi być wielka, gdyż w okolicy jest tyle remontów dróg, że już nawet nie ma sensu liczyć tych odcinków. Zresztą jest też remontowana główna droga, do której boczne wcześniej czy później się zjeżdżają, więc którędy by się nie pojechało i tak w końcu utknie się w korku.
O ile kierowcy narzekają na rowerzystów, o tyle jako rowerzysta mogę teraz z uzasadnieniem ponarzekać na kierowców. Często „przygody” z nimi zaczynają się już przy wyjeździe z osiedla, ponieważ tak skutecznie zastawiają wszystkie chodniki, że nie da się z niego wydostać. Nie ustępowanie pierwszeństwa rowerzystom na ścieżce to też dość częste zjawisko, a nawet wyprzedzanie pojazdów, gdy z naprzeciwka jedzie rowerzysta, który się w ten sposób nie mieści na szosie. Odległość w czasie wyprzedzania i szybkość to już w ogóle osobna bajka. Nie jest dobrze, drodzy kierowcy.
Tym niemniej, dopóki się da, będę tak jeździł – nawiązując do tytułu bloga – tędy i tamtędy. Dołączyłem także do prężnie działającej grupy rowerowej, chociaż dopiero w najbliższy weekend pierwszy raz będę miał okazję wybrać się z nimi na przejażdżkę. Wcześniej wertowałem propozycje pod punktem moich możliwości kondycyjnych, ale i mojego roweru. W grupie jest wiele osób jeżdżących na szosówkach, którym nie mam szans dotrzymać tempa. Są też osoby robiące sobie krótkie, wolne przejażdżki, żeby tylko wyjść z domu i sobie z kimś pogadać. Z nimi też raczej się nie wybiorę. Znalazłem jednak także ludzi, którzy opracowują trasy na cały dzień w granicach 50-100 km, w tempie, które mi pasuje i to jest moja grupa docelowa, że tak powiem. A potwierdzę to po pierwszym wypadzie.
Pouczająca lektura! Doceniam szczegółowość i dokładność. Szkoda tylko, że niektóre fragmenty są zbyt techniczne dla laików. Mimo to, świetne źródło wiedzy!
Dziękuję za opinię : )
Znalezienie tego bloga było dla mnie jak odkrycie skarbu – jego wysoka jakość treści, klarowna prezentacja i zaangażowanie w dostarczanie wartości dla czytelników sprawiają, że chcę spędzać tutaj godziny, wchłaniając każde słowo i czerpiąc inspirację do dalszego rozwoju osobistego i zawodowego!
Dziękuję za opinię : )
Chciałbym wyrazić uznanie dla autora za umiejętność nie tylko przekazywania informacji, ale także zaangażowania czytelnika w dialog, tworząc teksty, które są jak otwarte zaproszenie do myślowej dyskusji.
Dziękuję za miłe słowa : )